dr Małgorzata Leszczyńska
Demencja występująca w chorobach neurodegeneracyjnych powoli i konsekwentnie odbiera człowiekowi to, co najcenniejsze między innymi wspomnienia, zdolność do samodzielnego myślenia, a w końcu możliwość wykonywania najprostszych codziennych czynności. Gdy diagnoza staje się faktem, pacjent oraz jego bliscy stają w obliczu ogromnego lęku przed utratą tożsamości.


W tym trudnym procesie kluczową rolę odgrywa terapeuta zajęciowy czyli specjalista, który nie skupia się na ograniczeniach wynikających z choroby, ale na możliwościach, które wciąż w człowieku są… Jak dokładnie wygląda praca terapeuty zajęciowego i dlaczego jego obecność w życiu chorego jest tak ważna?
Jednym z najtrudniejszych doświadczeń dla osoby z demencją jest stopniowa utrata kontroli nad własnym życiem. Reakcja na brak możliwości wykonania prostej czynności często bywa frustracja, lęk, wycofanie lub agresja. Terapeuta zajęciowy stosuje zasadę „pomagaj mi robić to samemu”. Zamiast wyręczać chorego modyfikuje zadania w taki sposób, aby pacjent mógł je ukończyć samodzielnie lub z niewielką pomocą. Jeśli ubieranie staje się zbyt skomplikowane, terapeuta nie ubiera pacjenta, lecz układa ubrania w odpowiedniej kolejności lub zastępuje guziki rzepami. Pacjent wtedy zachowuje poczucie godności, sprawczości i wartości, wiedząc, że potrafi o siebie zadbać.
Osoby z demencją często tracą zdolność prawidłowej oceny odległości, przestrzeni czy przeznaczenia przedmiotów. Zwykły dywanik w ich oczach wygląda jak czarna dziura w podłodze, a lustro – jak osoba w pokoju. Terapeuta zajęciowy przeprowadza audyt środowiska domowego i wprowadza modyfikacje, które poprawiają jakość i bezpieczeństwo życia. Przede wszystkim usuwanie luźnych chodników, zabezpieczenie ostrych krawędzi, dbanie o odpowiednie niemrużące oświetlenie. Tworzenie stałych miejsc na klucze, okulary czy leki, co redukuje poziom stresu u chorego.
Terapia zajęciowa nie polega na bezmyślnym zajmowaniu czasu, lecz na celowej stymulacji mózgu. Terapeuta dobiera metody do etapu choroby oraz historii życia pacjenta.

Urojenia, wędrowanie czy nagłe napady agresji to często efekty niezaspokojonych potrzeb, przebodzcowania lub braku możliwości skomunikowania bólów i lęków. Terapeuta zajęciowy działa jak „detektyw” czyli obserwuje zachowanie pacjenta, szukając przyczyn wyzwalających trudne emocje. Zamiast sięgać po leki uspokajające, wprowadza techniki odwracania uwagi, zajęcia wyciszające lub dostosowany do możliwości pacjenta ruch, który pomaga rozładować napięcie fizyczne i psychiczne.
Demencja to choroba, na którą choruje cała rodzina. Bliscy często czują się bezradni, wyczerpani i podłamani faktem, że ich ukochany rodzic czy współmałżonek staje się „kimś innym”. Terapeuta uczy również rodzinę, jak rozmawiać z chorym. Pomaga stworzyć przewidywalny harmonogram dnia, co daje choremu poczucie stabilności, a opiekunom pozwala złapać oddech. Pokazuje rodzinie, że chociaż chory zapomina imiona czy wydarzenia, wciąż odczuwa emocje i potrzebuje bliskości.
Leki stosowane w demencji mogą jedynie spowolnić niektóre objawy choroby, ale nie przywrócą człowiekowi radości z codziennego życia.
To właśnie terapeuta zajęciowy przywraca tożsamość i sens istnienia. Skupiając się na mocnych stronach pacjenta – na tym, co wciąż potrafi i co sprawia mu przyjemność – terapeuta sprawia, że choroba nie przesłania całkowicie człowieka. Sprawia, że każdy dzień, mimo ograniczeń, może być przeżyty z godnością, spokojem i uśmiechem.
